
O życiu decydują pierwsze minuty, zanim przyjedzie karetka. Uczymy Twoją załogę reagować pewnie: RKO, AED, zadławienie, krwotok, utrata przytomności. Przewaga ćwiczeń na fantomach nad teorią, program dopasowany do zagrożeń firmy. Umiejętność cenna także poza pracą, w domu i na ulicy.
Termin dopasujemy do Ciebie
Napisz do nas — ustalimy termin dopasowany do Twojej firmy.
Komu szkolenie z pierwszej pomocy daje przewagę?
Mówimy językiem realnych sytuacji, nie definicji. Pokazujemy, co gotowa do reagowania załoga daje pracodawcom, służbom bhp, zespołom i samym pracownikom, w bezpieczeństwie i spokoju.
Największą wartość zyskują:
Pracodawcy i zarządy
Spełniony obowiązek i realna gotowość na wypadek.
Służby BHP
Załoga zdolna zareagować, nie tylko wyznaczeni.
Zespoły
Poczucie bezpieczeństwa i wzajemnej troski.
Sami pracownicy
Umiejętność ratująca życie także poza pracą.
Poszkodowani
Realna pomoc w krytycznych pierwszych minutach.

Dlaczego Feuer?
Jak gotowość załogi pracuje na firmę
W stanach nagłych czas jest najważniejszym czynnikiem. Przy nagłym zatrzymaniu krążenia z każdą minutą bez reakcji szanse na przeżycie spadają o około 10 procent, a karetka potrzebuje średnio kilkunastu minut na dojazd. Przeszkolony pracownik nie zastępuje karetki, ale wypełnia tę krytyczną lukę czasową, kupuje poszkodowanemu czas, który często przesądza o życiu. Im więcej osób w firmie potrafi zareagować, tym większa szansa, że w krytycznym momencie ktoś kompetentny będzie akurat obok. To najważniejszy, mierzalny w ludzkim życiu efekt szkolenia.
Zapewnienie pierwszej pomocy to obowiązek pracodawcy z art. 209(1) Kodeksu pracy: wyznaczenie i przeszkolenie pracowników, zapewnienie środków oraz łączności ze służbami. Liczba i wyszkolenie osób mają być dostosowane do rodzaju i poziomu zagrożeń. Szkolenie pozwala ten obowiązek realnie spełnić i udokumentować, a rozsądny pracodawca traktuje minimum ustawowe jako punkt wyjścia, nie sufit, bo wypadek nie wybiera, kto akurat jest w pobliżu.
Umiejętność ratowania życia jest jednym z najbardziej cenionych przez pracowników elementów dbałości firmy o ludzi, przydatnym również poza pracą, w domu i na ulicy. Szkolenie z pierwszej pomocy buduje realne poczucie bezpieczeństwa i wzajemnej troski w zespole oraz wzmacnia employer branding. To sygnał, że firma nie traktuje bezpieczeństwa jako formalności, lecz naprawdę dba o swoich ludzi, co przekłada się na zaangażowanie i lojalność.
Pierwsza pomoc jest częścią szerszej gotowości firmy do reagowania na sytuacje awaryjne, której wymaga system zarządzania bhp zgodny z ISO 45001:2018 (pkt 8.2). Przeszkolona załoga, wyposażenie (apteczki, AED) i jasne procedury tworzą razem sprawny łańcuch ratunkowy. Dzięki temu w razie zdarzenia firma nie improwizuje, lecz działa według wyćwiczonego schematu, co ratuje życie i ogranicza skutki wypadków.

Zanim przyjedzie karetka, najważniejsza jest osoba, która akurat jest obok
Świadek wypełnia lukę czasową
Gdy dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia, zadławienia czy poważnego krwotoku, o życiu decydują pierwsze minuty, zanim przyjedzie pomoc. Karetka średnio potrzebuje kilkunastu minut, a przy zatrzymaniu krążenia szanse na przeżycie spadają o około 10 procent z każdą minutą bez reakcji. To oznacza, że bez działania świadków rokowanie poszkodowanego gwałtownie się pogarsza, zanim dotrą profesjonaliści. Przeszkolony pracownik staje się wtedy pierwszym ogniwem łańcucha ratunkowego: nie zastępuje ratowników, ale utrzymuje poszkodowanego przy życiu do ich przybycia. Dlatego szkolenie nie jest formalnością, lecz realnym elementem systemu ratowania życia w firmie.
Wyćwiczony odruch, nie teoria
W sytuacji stresu nie liczy się to, co ktoś kiedyś przeczytał, lecz to, co ma wyćwiczone. Dlatego dobre szkolenie opiera się w większości na ćwiczeniach na fantomach i realnych scenariuszach, a nie na wykładzie. Uczy też przełamywać najgroźniejszy mit pierwszej pomocy, strach przed działaniem i obawę, że „zaszkodzę” lub „poniosę odpowiedzialność”. Tymczasem największą szkodą jest bezczynność, a osoba pomagająca w dobrej wierze jest chroniona prawem. Szkolenie buduje pewność, bo to właśnie jej brak najczęściej paraliżuje świadków, a wyćwiczony odruch pozwala działać, gdy liczą się sekundy.
Jak wygląda współpraca?
-
Analiza zagrożeń i grup
Ustalamy, jakie zagrożenia występują w firmie i kogo przeszkolić, wyznaczonych pracowników, szersze grono czy całą załogę.
-
Ćwiczenia na fantomach
Trenujemy RKO, udrożnienie dróg oddechowych i pozostałe czynności na fantomach, aż staną się pewnym odruchem.
-
Scenariusze i AED
Ćwiczymy realne scenariusze dopasowane do firmy oraz obsługę AED w połączeniu z prawidłową resuscytacją.
-
Odświeżanie umiejętności
Ustalamy cykl odświeżania (zwykle co rok lub dwa lata) i pomagamy pilnować terminów, by gotowość nie wygasła.

Co zyskujesz we współpracy z Feuer?

Zarządzanie przez bezpieczeństwo.
Gotowi ratować życie
Bezpieczeństwo jest dla nas sposobem zarządzania firmą, a pierwsza pomoc jego najbardziej ludzkim wymiarem. Żadna procedura nie chroni tak bezpośrednio jak współpracownik, który w krytycznej chwili wie, co robić. Dlatego szkolenie z pierwszej pomocy traktujemy nie jak obowiązek do odhaczenia, lecz jak realną inwestycję w życie i zdrowie ludzi, w pracy i poza nią. Tak rozumiemy zarządzanie przez bezpieczeństwo, gotowość, która w decydującym momencie ratuje życie.
Często zadawane pytania
Tak. Art. 209(1) Kodeksu pracy nakłada obowiązek zapewnienia środków do udzielania pierwszej pomocy, wyznaczenia i przeszkolenia pracowników oraz zapewnienia łączności ze służbami. Liczba i wyszkolenie osób mają odpowiadać rodzajowi i poziomowi zagrożeń.
Przepisy nie podają sztywnej liczby, ma być dostosowana do zagrożeń i organizacji pracy (zmiany, lokalizacje, rozproszenie stanowisk). Warto przeszkolić szersze grono niż minimum, bo wypadek może zdarzyć się, gdy wyznaczonego ratownika akurat nie ma w pobliżu.
Tak. AED jest zaprojektowany tak, by mógł go użyć każdy, sam analizuje rytm serca i głosowo prowadzi krok po kroku. Szkolenie pomaga jednak przełamać strach przed działaniem i połączyć AED z prawidłową resuscytacją, bo defibrylator uzupełnia, a nie zastępuje uciśnięć klatki.
Osoba pomagająca w dobrej wierze jest chroniona prawem (ochrona jak dla funkcjonariusza publicznego wg ustawy o PRM), a nieudzielenie pomocy jest przestępstwem (art. 162 Kodeksu karnego). Największą szkodą jest bezczynność, dlatego strach przed odpowiedzialnością nie powinien paraliżować.
Umiejętności zanikają bez ćwiczeń, już po roku pewność wyraźnie spada. Warto odświeżać je co rok lub dwa lata, zależnie od zagrożeń. Krótkie sesje przypominające utrwalają odruchy skuteczniej niż rzadkie, długie kursy.
Przede wszystkim praktyczne, większość czasu to ćwiczenia na fantomach i realistyczne scenariusze. Chodzi o to, by uczestnik wyszedł z realną umiejętnością i pewnością działania, bo w stanach nagłych liczy się wyćwiczony odruch, a nie zapamiętana definicja.
To praktyczne przygotowanie do udzielenia pomocy osobie, której zdrowie lub życie jest zagrożone, do czasu przybycia służb ratunkowych. Istotą jest praktyka, ćwiczenia na fantomach i realne scenariusze, bo w stresie liczy się wyćwiczony odruch, a nie sama wiedza. Szkolenie kierujemy do każdego pracownika: im więcej osób w firmie potrafi udzielić pierwszej pomocy, tym większa szansa, że w krytycznym momencie ktoś kompetentny będzie akurat obok.
Obszar regulują Kodeks pracy, ustawa o ratownictwie i Kodeks karny, poniżej najważniejsze:
- obowiązek pracodawcy: art. 209(1) Kodeksu pracy, wyznaczenie pracowników do udzielania pierwszej pomocy oraz zapewnienie środków i łączności ze służbami;
- apteczki i punkty pierwszej pomocy: rozporządzenie w sprawie ogólnych przepisów bhp (t.j. Dz.U. 2003 nr 169 poz. 1650 ze zm.);
- definicja i system ratownictwa: ustawa z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym, pierwsza pomoc, kwalifikowana pierwsza pomoc i medyczne czynności ratunkowe;
- powszechny obowiązek pomocy: art. 162 Kodeksu karnego, nieudzielenie pomocy człowiekowi w niebezpieczeństwie jest przestępstwem;
- ochrona udzielającego pomocy: ustawa o PRM, osoba udzielająca pierwszej pomocy korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych;
- dobór do zagrożeń: art. 209(1) Kodeksu pracy, liczba i wyszkolenie wyznaczonych osób zależą od rodzaju i poziomu zagrożeń;
- systemy zarządzania: ISO 45001:2018, w której gotowość i reagowanie na sytuacje awaryjne to punkt 8.2.
Bo przy nagłym zatrzymaniu krążenia z każdą minutą bez reakcji szanse na przeżycie spadają o około 10 procent, a karetka potrzebuje średnio kilkunastu minut na dojazd. Pierwsza pomoc udzielona przez świadka wypełnia tę krytyczną lukę czasową, nie zastępuje karetki, ale kupuje poszkodowanemu czas, który często przesądza o życiu. Podobnie jest przy zadławieniu i masywnym krwotoku.
Oceny bezpieczeństwa miejsca zdarzenia i stanu poszkodowanego, prawidłowego wzywania pomocy, resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO) i użycia AED, udrażniania dróg oddechowych i reakcji na zadławienie, a także postępowania przy krwotokach, omdleniach, oparzeniach, urazach oraz w stanach nagłych jak zawał czy udar. W firmach o specyficznych zagrożeniach dochodzą scenariusze branżowe, np. porażenie prądem.
AED to automatyczny defibrylator zewnętrzny, który przy nagłym zatrzymaniu krążenia może przywrócić prawidłowy rytm serca. Jest zaprojektowany tak, by mógł go użyć każdy, sam analizuje rytm i głosowo prowadzi krok po kroku. Szkolenie ma jednak duże znaczenie: uczy przełamać strach przed działaniem i łączyć AED z prawidłową resuscytacją, bo defibrylator jest uzupełnieniem, a nie zastępstwem uciśnięć klatki piersiowej.
Największą szkodą jest bezczynność, a osoba udzielająca pierwszej pomocy w dobrej wierze jest chroniona prawem, ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym przyznaje jej ochronę przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych. Z kolei nieudzielenie pomocy człowiekowi w niebezpieczeństwie jest przestępstwem (art. 162 Kodeksu karnego). Strach przed odpowiedzialnością nie powinien więc paraliżować, szkolenie buduje pewność potrzebną do działania.
Umiejętności z pierwszej pomocy zanikają, jeśli się ich nie ćwiczy, już po roku pewność i poprawność działania wyraźnie spadają. Dlatego jednorazowe szkolenie nie wystarcza; warto odświeżać je regularnie, mniej więcej co rok lub dwa lata, zależnie od poziomu zagrożeń. Krótkie sesje przypominające utrwalają odruchy skuteczniej niż rzadkie, długie kursy.
Przede wszystkim praktyczne. Większość czasu to ćwiczenia na fantomach i realistyczne scenariusze, bo w sytuacji stresu liczy się wyćwiczony odruch, a nie zapamiętana definicja. Uczestnik ma wyjść ze szkolenia z realną umiejętnością i pewnością działania, a nie tylko z wiedzą teoretyczną.
Nie, to jedna z najbardziej uniwersalnych umiejętności życiowych. Zdobyta na szkoleniu wiedza przydaje się tak samo w domu, na ulicy czy podczas wypoczynku. Dlatego szkolenie z pierwszej pomocy jest jednym z najbardziej cenionych przez pracowników elementów dbałości firmy o ludzi, daje kompetencję, która może uratować życie bliskim, a nie tylko współpracownikom.
Prowadzimy szkolenia z pierwszej pomocy praktycznie, z przewagą ćwiczeń na fantomach i realnych scenariuszy, dopasowując program do zagrożeń i specyfiki firmy. Możemy przeszkolić wyznaczonych pracowników, szersze grono lub całą załogę oraz połączyć naukę z obsługą AED. Pomagamy też ustalić liczbę osób do przeszkolenia i pilnować terminów odświeżania. Działamy dla firm od małych zakładów po międzynarodowe korporacje.
Porozmawiajmy o bezpiecznym starcie
ul. Mickiewicza 32/3
01-616 Warszawa
+48 22 618 64 35, +48 733 777 115
feuer@feuer.pl